Beware!!!!

Żeby nie było nieporozumień 😂 (czasami nas trochę poniesie 😁)

DSC_3035

Reklamy

Poznajmy się

20170708_090553_HDR

To jedno z pierwszych ich wspólnych zdjęć. Nie ma ich za wiele, bo jak wiadomo, kot unika córki, no chyba że karmię, ale nie mam trzeciej czy nawet czwartej ręki, by prócz karmienia i głaskania kota jeszcze zdjęcia robić. Ale do rzeczy. Gdy wróciliśmy ze szpitala, Herkules w ogóle nie był małą zainteresowany, ani nosidełkiem. Przywitał się ze mną jak gdyby nigdy nic i już. Zdziwienie przyszło następnego ranka, gdy w naszym łóżku zauważył  jakiś różowy ruchomy tobołek. Był bardzo zdezorientowany, nie wiedział, co się dzieje, ale pomału jakoś zaczął się przyzwyczajać. Reagował tylko jak córka płakała, a że była spokojnym dzieckiem, nie było żadnych problemów. Pojawienie się dziecka w rodzinie oznacza też pojawienie się wielu nowych sprzętów, które Herkowi bardzo przypadły do gustu, bo przecież można w nich wygodnie spać. Oczywiście najlepsze są łóżeczko i wózek, ale gondola, bo spacerówka to jedno wielkie kocie rozczarowanie. No i tzw. gniazdo (baby nest), ale ono zostało przejęte, gdy dziecię z niego wyrosło. Myślę, że największe przeboje dopiero przed nami, bo córka właśnie zaczyna raczkować. Herkules zdziwi się jeszcze nie raz, a ja już widzę siebie w roli rozjemcy 🙂 Ale może nie będzie tak źle…

Poniżej dowód na to, że kot jest zazdrosny przy karmieniu i domaga się uwagi i miziania. Zdjęcie unikat, bo zdołałam wszystko ogarnąć 🙂 Dziecko na ręku, kot wepchnął się na poduszkę do karmienia (bo ona też jest świetnym miejscem do spania).

20170907_165719_HDR

Źródełko

Kiedyś przeczytałam, że bardzo ważne jest, by koty, które jedzą suchą karmę, dużo piły wody. No więc pilnuję, by ten nasz podopieczny tę wodę pił. Oczywiście z miski na podłodze się nie pije, więc specjalny kubek z wodą stoi na parapecie, żeby kot mógł swobodnie się napić. Ale czy z niego pije? Owszem, czasami 🙂 Jednak jak wiadomo, wszystkie kubki i szklanki z wodą są potencjalnym źródełkiem. A jeśli nie ma w nich wody, to i tak trzeba sprawdzić, czy na pewno nie jest to woda – kawę z kocim kłakiem znają chyba wszyscy kociarze. Mam też teorię, że kot pije z naszych kubków, ponieważ jesteśmy jego testerami, czy woda nie jest zatruta… 😉 A że jak wiecie, przeczytałam, że BARDZO WAŻNE DLA KOCIEGO ZDROWIA jest picie wody, więc pozwalam mu, no bo co? Ma nie pić wody i być chory? 🙂

20160724_190852_HDR

Czarny PR

Często spotykam się z zarzutem, że robię mojemu kotu czarny PR. Że jak taki cudowny i uroczy kotek może być takim huncwotem. A jest wielkim, uwierzcie mi, i słowo „huncwot” nie oddaje jego charakteru. Kot jednak wie, jak się zachować przy gościach, jest grzeczny, mruczy, łasi się – idealny kotek! Jednak gdy zasiedzicie się za długo (w pojęciu kota oczywiście), gdy nieproszeni będziecie chcieli kota dotknąć lub jedną z jego zabawek, oooo!, niech Was wówczas bronią wszyscy święci, bo właśnie ściągnęliście na siebie gniew srogi 🙂 I wówczas pojmiecie, że to nie żaden czarny PR, ani moje wymysły, a rzeczywisty charakter rudego diabła 🙂 Poniżej zdjęcia pokazujące jego prawdziwą twarz, nawet nie wiem już, o co poszło, pewnie pogłaskałam go nie tak albo zabroniłam gryźć zabawek Córki. Albo słońce za słabo świeciło, miska była tylko w 3/4 pełna, albo cokolwiek…